Sufczyn

Menu

  • Home
    • Home 3
    • Home 1
    • Home 4
    • Home 2
    • Home 5
    • Detail
      • Layout 1
      • Layout 2
      • Layout 3
      • Video
      • Gallery
  • Na mapach
  • Młyny
  • #Kategorie
    • Folklor
    • Okolice
    • Kontakt
    • Sufczyn
  • Historycznie
Sufczyn

Kontakt

  • Home
    • Home 3
    • Home 1
    • Home 4
    • Home 2
    • Home 5
    • Detail
      • Layout 1
      • Layout 2
      • Layout 3
      • Video
      • Gallery
  • Na mapach
  • Młyny
  • #Kategorie
    • Folklor
    • Okolice
    • Kontakt
    • Sufczyn
  • Historycznie
Sufczyn

Sufczyn historycznie - 28 lipca 1944

Szczegóły
Odsłon: 823
  • Historia
  • Sufczyn

Powstrzymanie natarcia sowieckiej 2 armii pancernej w kierunku Warszawy stało się jednym z najważniejszych zadań stojących przed dowództwem niemieckiej 9 armii i całej grupy armii \"Środek\". Dnia 26 lipca 1944r. wydany został rozkaz: \"73 dywizja piechoty podporzadkuje sobie wszystkie przybyłe dotąd oddziały dywizji spadochronowo - pancernej \"Hermann Göring\" i jako grupa \"Franek\" natychmiast przesunie sie w rejon Garwolina. Zadanie: grupa \"Franek\" przeszkodzi w uderzeniu nieprzyjaciela na Warszawę przez zablokowanie wszystkich dróg wiodących na północny - zachód miedzy Wisłą a miejscowością Latowicz. Ubezpieczenie skrzydłowe pod miejscowością Latowicz. Proszę o największy pośpiech.\"

W niemieckich planach obronnych tego regionu szczególną rolę odgrywała linia kolejowa Pilawa - Mińsk Mazowiecki, która w rejonie Kołbieli (także w Sufczynie) stanowiła przeszkodę nie do przebycia dla czołgów. Linia kolejowa biegnie tutaj po wysokim nasypie. Dlatego, gdy rano 28 lipca w Sufczynie rozpoczął się szeroki atak sowieckiego 8 gwardyjskiego korpusu pancernego, ten atak kierował się na most drogowy (wjazd od Gadki do Sufczyna) oraz przede wszystkim na szeroki most nad rzeką Świder. Szerokość przejścia pod tym ostatnim mostem pozwalała na przejście pod nim czołgów brzegiem rzeki Świder.

Niemcy zgomadzili tutaj znaczne siły, które korzystając z osłony jaką dawał nasyp kolejowy, i niemeckie siły zadawały znaczne straty Sowietom.

Niemcy stawiali tutaj silny opór, zadając znaczne straty atakującym, którzy poruszali się w odkrytym terenie nad brzegami rzeki Świder. Mimo wielkich strat Sowieci byli coraz bliżej mostu. Gdy znaleźli się już w odległości około 100 m od mostu, nadleciało kilkadziesiąt niemieckiech bombowców, które dokonały "dywanowego" nalotu na atakujących i na wieś Sufczyn. Bomby padały co kilka metrów. Sowieci nie mieli należytej osłony przeciwlotniczej, dlatego ponieśli ogromne straty i wstrzymali atak. Most nie został zdobyty.

Nalot ten doprowadził do spalenia wsi. 30 mieszkańców Sufczyna zostało poważnie rannych a 11 zabitych.  Wg A. Bartnickiej zmarłych pogrzebano naprędce za kapliczką w środku wsi.

Niemcy broniący się w Sufczynie bylizbyt mocni jak na frontalny atak, dlatego 29 lipca sowiecki 16 korpus pancerny zastosował z powodzeniem taktykę obejścia tego punktu oporu. Główne siły 16 korpusu pancernego obeszły Kołbiel od zachodu w okolicy Pilawa, Lubice, Zabieżki, kryjąc się pod osłoną lasów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. 

30 lipca Niemców w okolicy Sufczyna i Kołbieli już nie było. Dopiero potem przewieziono zmarłych na cmentarz w Kołbieli.

źródło: http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=624117

Historia

26 Pułk Wielkopolskich w Sufczynie 14 wrzesinia 1939

Szczegóły
Odsłon: 434
  • Historia

krzyzpulkowy26puw

14 września 1939 roku w Suffczynie stacjonował w ciągu dnia na odpoczynku 26 Pułk Ułanów Wielkopolskich.

Opis pobytu  przez płk dypl. Ludwik Tadeusz Schweizera notatka z złożona w 1941 roku w Londynie: "Przez Dobryniec, Starą Wieś, Suffczyn osiąga pułk o godz. 9.00 wieś wschód Suffczyn, gdzie zatrzymuje się na odpoczynkach. W drodze wiadomości, że B.K. [Brygada Kawalerii] cofnęła się na południe od oficera taboru grupy Gromicki, gdzie - nie wie. Tabory wszystkie grupy zostały rozbite w rejonie Glinianka. Ponieważ przedtym już mówiono mi, że grupa ma iść do odwodu Nacz.Wodza w rejonie Lublin, decyduję  maszerować szosą na Ryki - gdzie myślę spotkać grupę. O godz. 20.00 zaczynam marsz na Garwolin".

W swojej książce "Wojna bez legendy" wydanej w 1943 nakładem atuora: 

14-ty września. 

Marsz zacząłem zaraz po pólnocy. Noc była bardzo ciemna, droga na przełaj przez mokrawe łąki przykra, szczególnie dla wozów i dział, którym przeszkadzały liczne rowy odpływowe. W Dobrzyńcu most był zniszczony. Przeszlismy Świder obok niego w bród. O świcie, posuwając się południowym brzegiem Świdru, doszedłek do Sępochowa. Tu, kazałem napoć konie. Było około 4-ej. Zaledwie zatzymaliśmy się, dały się słyszeć częste serie strzałów, z kierunku szosy Wiązowna-Kołbiel, dokdległej o około 3-4 kilometry. Po napojeniu koni, ruszyłem w kierunku Starej Wsi. Gdy wyszliśmy na szośe obok majątku, spotkałem panicznie uciekające z kierunku Wiązowny wozy taborowe, niektóre z rannymi. Zauważyłem jakiś wóz 27. pułku ułanów. Chcąc dowiedzieć się o moich taborach, zatrzymałem go. Jaks ie okazało był to wóz płatnika. Ranny podoficer zameldował mi, że płatnik został zabity, że wszystkie tabory, które były w rejonie Wiązowny, żadnego rozkazu od Grupy gen. Andersa nie dostały. Dopiero strzały uprzytomniły mi sytuację. Zaczeęli sami odwrót, w czasie którego najechały ich czołgi niemieckie. Większość została zmasakrowana lub wzięta do niewoli, parę jedynie wozów wyratowało się. Kiedy i dokąd odeszła brygada nie wiedział. 

Za Starą Wsią zboczyłem z szosy i doszedłem lasami na godzinę 9-tą przez Suffczyn do Gocławia. Ze względu na wielkie zmęczenie ludzi, którzy od 30 godzin nie spali, postanowiłe odpocząć tu do wieczora, poczem ruszyć w kierunku brygady, którą spodziewałem sie znaleźć patrolami w ciągu dnia. Z braku mapy wysłałem patrole na Garwolin i Pilawę według wskazówek ludności. 

Wieś Gocław była przepełniona uciekinierami z Warszawy, pytającymi o radę i "rozbitkami" wojskowymi. Gospodarze prosili o pmoc przeciw samowoli tych ostatnich. Rozprężenie było widoczne, nieliczni oficerowie - apatyczni i bezradni. 

Po południu przybył do wsi oddziałek z szumnym tytułem "batalion ckm". Składał się z 36 karabinów maszynowych, rzuconych po parę na chłopskich wozach. Do 24-ch z nich brakowało podstaw, a do 30 taśm amunicyjnych. Obługe stanowili sami rezerwiści, w części nie specjaliści. Nie był ow nim ani jednego oficera ani podoficera zawodowego. Dowódca - por. rez. około 45-lat - inzynier z Warszawy, był pełen zapału, patriotyzmu i energii, którymi nie mógł jednak nadrobić braków. Był to smutny przykład, jak wyglądały nietóre jednostki wysłane do walki przez dowództwo, które uważało je za zmobilizowane, w myśl zasady "we własnym zakresie". 

Pod wieczór wróciły patrole. Meldowały, że nigdzie nie spotkały śladków brygady. 

Za nimi przybył naczelnik stacji kolejowej Pilawa i prosił, by zabrać machorkę ze składów stacyjnych, gdzie był już patrol niemiecki. Wysłałem wóz z plutonem, który miał dołączyć do mnie na szosie garwolińskiej. - Dzięki temu, puł, do końca prawie działań, miał tytoń. 

O zmierzchu przybyli uchodźcy z Kołbieli. Przed ich przybyciem łuna zwiastowała przyjscie tam Niemców. Opowiadali o czołgach i piechocie w miasteczku. 

Sytuacji ogólnej nie znałem zupełnie. Z szybkości odwrotu grupy gen. Andersa, bez zawiadomienia pułu i taborów - jako też z nieobecności brygady w rejonie Garwolina - wnioskowałem, że przyczyną tego była wielka przewaga nieprzyjaciela. Z pobytu w Mlądzu wiedziałem, że Wisła nie jest broniona. Wiedziałem, że nieprzyjaciel jest w Kołbieli. Mogłem się go spodziewać i z kierunku Latowicz i z przejść na Wiśle - słowem ze wszystkihc stron. 

Postanowiłem w ciągu nocy przesunąć się w kierunku na Rynki. Spodziewałe się, że w tym regionie wpadne na ślad brygady. [...]

Miałem ze sobą dwa szwadrony, pluton ckm i baterię bez jednego działa. Czwarty szwadron, który był na rozpoznaniu i trzeci, który zbłądził - nie dołączyły. Po odliczeniu strat od początku wojny (1 oficer, 20 ułanów zabitych i rannych, 16 strat marszowych) miałem okoł 200 szabel i baterję

W tych warunkach zdecydowałem:

- dążyć do brygady unikając walki. Walczyć jedynie, jeśli wyminięcie nie przyjaciela jest niemożliwe, lub dgy powodzenie jest pewne.

- maszerować nocą ,w miarę możliwości bocznymi drogami i lasami, dla unikniecia zagrożenia lotniczo-pancernego.

- wobec braku map, maszerować bez rozpoznania, jedynie z bezpośrednji ubezpieczeniem kolumy.

Zbiórkę naznaczyłem na godzinę 20-tą."

 

Ludwik Schweizerpłk dyplomowany Ludwik Tadeusz Schweizer urodzony 14 stycznia 1894 w Bursztynie (Ukraina) zmarł 28 lutego 1960 roku w Londynie, kawaler Orderu Virtuti Militari (1921).

Jako dowódca 26 pułku ułanów w składzie Nowogródzkiej Brygady Kawalerii uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939. Przeszedł szlak bojowy od Lidzbarka, przez Płock, Nowy Dwór Mazowiecki, Garwolin, w walkach odwrotowych na Lubelszczyźnie wycofując się w kierunku Sambora. Po kapitulacji pułku przed Armią Czerwoną w rejonie wsi Władypol i rozwiązaniu przez generała Andersa Nowogródzkiej Brygady Kawalerii przeszedł z kilkoma żołnierzami granicę węgierską i został internowany. Następnie przedostał się do Francji i w marcu 1940 został dyrektorem nauk w Ośrodku Wyszkolenia Oficerów w Vichy, z którym w czerwcu tr. ewakuował się do Wielkiej Brytanii, gdzie służył w Polskich Siłach Zbrojnych. W 1941 przeniesiony w stan nieczynny. Po wojnie pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii.

Awanse: podporucznik (1914), porucznik (1916), rotmistrz (1920), major (1923), podpułkownik (1928), pułkownik (1937).

Służył w Polskich Siłach Zbrojnych, w jednostkach stacjonujących w Szkocji. Skonfliktowany z generałem Andersem, w 1943 opublikował własnym nakładem książkę wspomnieniową Wojna bez legendy, w której zawarł krytyczną ocenę działań swego przełożonego we wrześniu 1939.

Po wojnie pozostał na emigracji, mieszkał w Londynie. 

Historia

Dzieje wsi - Głupianka

Szczegóły
Odsłon: 219
  • Okolice

Katarzyna Sornat

"Głupianka - wieś położona w województwie mazowieckim, w powiecie otwockim, w gminie Kołbiel. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa siedleckiego.

Pierwotna nazwa wsi brzmiała Głupija volya, czyli Głupia Wola. Pod taką właśnie nazwą zapisano ją w 1540 roku w Księdze Ziemi Czerskiej. Tę wieś założyli dziedzice pobliskiego Sufczyna. Nazwa wsi pochodzi od słów: głupi, czyli tępy, prosty oraz od słowa wola, oznaczającego zwolnienie podatkowe dla nowo założonych wsi.

Jednak w tym samym wieku, w 1576 roku pojawia się w dokumentach też nazwa Głupica. W tym czasie dziedzicami wsi byli bracia: Marcin, Stanisław, Tomasz, Dersław i Jakub Sufczyńscy.

Dziedzice Sufczyna byli jednocześnie dziedzicami Głupianki. Sufczyńscy dziedziczyli tu do końca XVI wieku. Z 1591 roku pochodzi informacja o kupnie części Sufczyna, Głupianki i Woli Sufczyńskiej przez Adama Łychowskiego. Łychowscy początkowo byli zapewne właścicielami części tych dóbr, ponieważ własność była tu bardzo rozdrobniona. Sufczyńscy nadal posiadali niewielkie kawałki ziemi w tej wsi.

Adam Łychowski w 1620 roku sprzedał swoje części Sufczyna innej mazowieckiej rodzinie Młockim herbu Prawdzic. Po Młockich część wsi przejął ród Dłużewskich. Dłużewscy także szybko pozbyli się tych dóbr, a przejął je ród Magnuszewskich z Magnuszewa.

Magnuszewscy byli od dawna spokrewnieni z Sufczyńskimi, a Sufczyńscy nadal posiadali jakieś drobne części tej wsi.

Dziedzicem wsi został Władysław Magnuszewski, którego żoną była Katarzyna Sufczyńska. Katarzyna z Magnuszewskich w 1671 roku sprzedała swoje części tych dóbr Remigianowi Łochowskiemu.

Remigian Łochowski ożeniony z Anną Sufczyńską zapewne zdołał zebrać całość dóbr w Sufczyn. Miał licznych synów: Jana, Piotra, Dominika, Wojciecha, Ludwika i Kazimierza. Najstarszy z nich zrzekł się działu po ojcu, zaś pozostali bracia podzielili się Sufczynem i Głupianką w 1711 roku.

Jednak już w latach 1718-1721 bracia wspólnie sprzedali swe dobra Sufczyńskim. W końcu XVIII wieku Głupianka, podobnie jak Sufczyn, uległa rozdrobnieniu. Całość dóbr zdołał zebrać dopiero Fabian Laskowski, komornik czerski, zmarły po 1804 roku. Miał on nieznaną z imienia córkę, wydaną za Pawła Piątkowskiego, który dzięki temu został kolejnym dziedzicem tych dóbr.

W XVIII wieku nazwę tej wsi zapisywano już jako Głupianka. W 1827 roku naliczono tu 31 domów oraz 206 mieszkańców, zaś w 1921 roku naliczono już 36 domów i 234 mieszkańców.

W Głupiance, w okresie międzywojennym handlem nierogacizną zajmował się Kazimierz Jastrzębski.

Źródło: Zugaj L. i Budyta A., Małe Ojczyzny. Historia gminy Kołbiel. Lublin ? Kołbiel 2006, s. 60-61. "
 
źródło: http://www.dialektologia.uw.edu.pl/index.php?l1=mapa-serwisu&l2=&l3=&l4=&l5=&l6=kobielszczyzna-dzieje-wsi-glupianka
Historia

Budowa mostu kolejowego w Sufczynie 1935 rok

Szczegóły
Odsłon: 246

Budowa mostu kolejowego na rzece Świder w Sufczynie (gm. Kołbiel) w 1935 roku przez 1 Grupę Saperów II RP oraz II Batalion Mostów Kolejowych. (fotografia 9 x 12 cm)

Zdjęcia z poświęcenia mostu na rzece Świder w okolicach Kołbieli (czyżby Sufczyn?)

 

 

źródło: http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/docmetadata?id=18360&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI=

Historia

5 września 1939 XVI Eskadra Towarzysząca ląduje koło Kołbieli

Szczegóły
Odsłon: 232

16 Eskadra Towarzysząca (obserwacyjna, łącznikowa) – pododdział lotnictwa Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

16 eskadra towarzysząca została sformowana w 1937. W kampanii wrześniowej jako 16 eskadra obserwacyjna była jednostką dyspozycyjną dowódcy Okręgu Korpusu nr I, a następnie naczelnego dowódcy Lotnictwa.

5 września 1939 XVI Eskadra Towarzysząca w ramach swojej Kampanii Wrześniowej została przerzucona na lądowisko koło Kołbieli. Z tym dniem eskadra stała się jednostką łącznikową naczelnego dowódcy Lotnictwa. Przy lądowaniu ppor. Mirosław Maciejewski rozbił samolot. Z braku możliwości naprawy, samolot spalono. 

https://www.samoloty.pl/historia-lotnictwa-hobby-245/historia-lotnictwa-polskiego-hobby-259/jednostki-lotnicze-w-polsce-1918-1939/eskadry-1-pulku-lotniczego/16-eskadra-towarzyszaca-lacznikowa

Powstała po reorganizacji 13 Eskadry Towarzyszącej 1 Pułku Lotniczego, przeprowadzonej w drugiej połowie października 1937r. Tworzenie jej oparto na sprzęcie i personelu IV Plutonu 13 Eskadry. Taktycznie i organizacyjnie, eskadra podlegała dowódcy nowo powstałego VI/1 Dywizjonu Towarzyszącego

Składała się z dwóch plutonów:

Pluton I/16 - d-ca:

por.obs. Edmund Jura

1 XII 1938r - por.obs. Bolesław Sadowski

lipiec 1939r - por.obs Jan Lemieszonek

Pluton II/16 - d-ca:

por.obs. Mieczysław Kwieciński

sierpień 1938r - kpt.obs. Henryk Wiśniewski

16 VI 1939r - por.obs. Kazimierz Prędecki

Dowódcy:

  • pażdziernik 1937r - kpt.obs. Tadeusz Nowacki
  • 24 XI 1938r - kpt.pil. Władysław Polesiński
  • wiosna 1939r - kpt.obs. Franciszek Kalinowski
  • 15 VII 1939r - kpt.obs. Eugeniusz Lech
  • 25 VIII 1939r - por.obs. Jerzy Stachurski

Wyposażenie:

  • październik 1937r - Lublin R-XIIID
  • sierpień 1939r - Lublin R-XIIID (7 samolotów), RWD-8 (2 samoloty)

Miejsce stacjonowania i działania:

  • luty 1938r - ćwiczenia zimowe
  • maj - czerwiec 1938r - "Szkoła ognia", poligon Błędów koło Krakowa
  • jesień 1938r - poligon Pohulanka, ćwiczenia strzeleckie
  • sierpień - wrzesień 1938r - ćwiczenia letnie
  • wiosna 1939r - ćwiczenia, m. Czerwony Bór, poligon Trauguttowo
  • 25 VIII 1939r - ukończenie mobilizacji sierpniowej, 16 Eskadra Towarzysząca została przemianowana na 16 Eskadrę Łącznikową
  • 27/28 VIII 1939r - rzut kołowy eskadry odjechała na lotnisko w m. Pęchery koło Otwocka

 

W Wojnie Obronnej Polski 1939r początkowo 16 Eskadra Łącznikowa podlegała d-cy Okręgu Korpusu nr 1, a następnie wykonywała zadania Naczelnego d-cy Lotnictwa

za: https://pl.wikipedia.org/wiki/16_Eskadra_Towarzysz%C4%85ca dostęp 6 stycznia 2024

źródło:  Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1982. ISBN 83-206-0281-5.

Poprzedni artykuł: Budowa mostu kolejowego w Sufczynie Poprzedni artykuł
 
Historia

O Sufczynie

Szczegóły
Odsłon: 834
  • Folklor
  • Okolice
  • Historia
  • Inne

Witamy na prywatnej stronie promującej historię i ciekawostki związane z Sufczynem (jeszcze w połowie XX wieku pisanego także Suffczyn), miejscowością położoną obecnie w gminie Kołbiel, powiecie otwockim, województwie mazowieckim.

Sufczyn znajduje się nad rzeką Świder zaczynającą swój bieg w okolicach Latowicza a kończy wpadając do Wisły w okolicach Otwocka. 

Strona 2 z 7

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7

Artykuły - Nowości

  • Ustawa o Ochronie Przyrody

    luty 25, 2024
    281

Chmura tagów

  • Historia 22
  • Okolice 12
  • Mapy 7
  • Sufczyn 6
  • Folklor 5
  • Inne 5
strój mazowiecki
strój kołbielski
atlas strojów
@przed nami on instagram

Strona o Sufczynie połozonym w gminie Kołbiel, powiecie otwockim województwie mazowieckim. Taki groch z kapustą.

Zapisz się
Otrzymuj aktualizaje na swoje konto mailowe z naszej strony. 
  • Historia
  • Młyny
  • Folklor
  • Mapy
  • Okolice
Copyright © 2026 Sufczyn. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.